|
ZŁOTY KLUCZYK
Uśmiech na twarzy, łzy w kieszeni
Radość na ramionach, kamień na sercu
Smutek na duszy, strach w nogach.
Wszystko to bliskie jest.
Miłość uskrzydlona, padający Ikar:
Co pióro napisało, wycięte żyletką
Wypowiedziane słowo- powróci z powrotem.
Tak bywa, gdy za wiele chcesz.
Krzyk dookoła i rysa na lustrze.
Na życie podniesiona ręka, wyrzuty sumienia niewczesne.
Nad nami mocna klatka i my w niej zamknięci.
Błagam, powiedz, gdzie złoty kluczyk jest.
Podarty list
Pęknięta szyba
po szkle poranna rosa
płynie
leniwy biały dzień
przeciera senne oczy
drżący lęk
po ciele spływa
dreszczem
potem
ściśnięta ręki pięść
wciąż trzyma
podarty wczoraj list.
N o c
Taksówka po pustej ulicy
ślad po cienistych skwerach
i my w różne kraje
jak życie z pustego zera.
Zadzwoni komórka
łamiąc programowaną ciszę
i łzy na twarzy już śpią
po ulewnym wiosennym deszczu.
Z ręki wypadnie pilot,
zgaśnie globalna wioska
i zobaczysz koleje
tory życia biegnące.
To nic - powie noc
dla siedzącego przy oknie
bezsennego człowieka.
Jaroslav Samosionek, I tur
|